Kampinos
wycieczka, MTB

Data: 2012-04-25
Statystyki:

Dystans116.2 km Prędkość średniaAVS: 18.8 km/h Czas jazdySTP: 6:09 h Suma przewyższeńALT: 800 m Pogoda:

W końcu udało mi się zrealizować plan zmobilizowania się w miarę wcześnie w celu odbycia odpowiednio solidnej wycieczki po Kampinosie :-) Byłem z siebie niezwykle dumny, że wyszedłem z domu ok 13, a nie np o 17 ;-)

Pierwszy postój w Sierakowie. Niestety sklep "Ryś" cały czas pozostaje zamknięty, a szkoda bo można było sobie tam fajnie na ławeczce pod wiatą zasiąść. Śniadanie musiałem więc zjeść w pierwszym sklepie przy pętli.

Do Roztoki jechałem właściwie tradycyjnie, minimalnie tylko zbaczając ze szlaku przed Wierszami. Dalej czerwony szlak przez Karpaty do Zamczyska. Górki musiałem często robić z małego blatu bo po ostatnim szlifowaniu kasety okazało się, że kaseta owszem jest już spoko, ale za to korba daje znać, że po przejechaniu ~20 tys km ma mnie już trochę dosyć. Będzie następna w kolejce do szlifowania :-)

W Granicy pokręciłem się chwilkę przy tablicach z informacjami o naszych parkach narodowych. Wychodzi na to, że co najmniej połowa jest jeszcze do zrobienia. Spoko - damy radę :-)

Cel wycieczki osiągnąłem na nawrotce w Formułkach Brochowskich - dalej już nie ma sensu jechać bo kończy się las. Kanał Łasica, który normalnie jest małym strumyczkiem tym razem był wypełniony wodą tak na jakieś 150%. W ogóle w niektórych bardziej wilgotnych miejscach było sporo wody i z raz musiałem skakać po drzewach żeby się przeprawić. 

Trasę kończyłem już po zmroku, ale chińska lampeczka na szczęście dała radę :-) Zdecydowanie częściej muszę się na takie wycieczki wybierać, bo zachodnia część KPNu jest całkiem ciekawa i na pewno mniej oklepana niż trasa na Tygrysią Górkę, czy do Roztoki i z powrotem.

Spotkane po drodze zwierzątka: psy (x2), wiewiórka (x1), sarenki (x3), kot (x1), łosie (x2). I nie jestem pewien czy w Mariewie na posesji pana Gudzowatego nie widziałem czasem siedzącego na dachu jednego z budynków pawia...

Mapa

© by ArteQ 2019