Kampinos, Lasy Chotomowskie
wycieczka, MTB

Data: 2011-06-12
Statystyki:

Dystans84.6 km Prędkość średniaAVS: 19 km/h Czas jazdySTP: 4:26 h Pogoda:

Pogoda z rana była dość średnia. Lekko pochmurno, trochę wietrznie i wcale nie tak znowu ciepło... Początek tradycyjnie przez Bemowo i śmieciową górkę do Kampinosu. Z Brązowego Domku czarnym, Nadłuże i żółty do skrzyżowania szlaków Na Miny. Jedzie się całkiem przyjemnie i sprawnie, w lesie nie czuć żeby było zimno a i wiatru nie ma :-) Zielonym szlakiem przez lekkie błotka docieramy w okolice szpitala w Dziekanowie. Stamtąd cały czas czerwonym do Mogilnego Mostku. Najciekawszy fragment prowadzi groblą z wystającymi korzeniami, która idzie przez bagna. Teraz jest sucho, ale na wiosnę potrafi być w tym miejscu ciekawie. Sejmikową drogą docieramy do Palmir, a stamtąd najpierw skrajem lasu, a następnie asfalcikiem do Czosnowa. Przejeżdżamy przez most w Kazuniu i wskakujemy na nasz ulubiony wał ;-) Początek jest mocno zarośnięty, trawa wysykości mniejszych uczestników wycieczki i praktycznie brak śladu gdzie idzie ścieżka. Przejeżdżamy Modlińską i mniej więcej czerwonym szlakiem jedziemy przez Lasy Chotomowskie (wg mapy Doktora Chotomskie...). Czerwony jest średnio ciekawy, natomiast później niebieski jest ciekawszy tylko dość mocno zarośnięty i miejscami bardziej przypomina to jazdę po lesie na azymut. Wracamy na wał w okolicach Tarchomina - sporo ludzi spaceruje więc jedzie się niezbyt szybko. Mostem Grota przejeżdżamy na właściwą stronę Wisły i jedziemy na izotonika i frytki :-)

Mapa

© by ArteQ 2019