Szczawnica: przełom Dunajca
wycieczka, MTB

Data: 2010-07-09
Statystyki:

Dystans39 km Prędkość średniaAVS: 16.2 km/h Czas jazdySTP: 2:24 h Suma przewyższeńALT: 854 m Pogoda:

Pierwszy dzień pobytu nie musi być dniem straconym! Szybko zrzucamy toboły na kwaterze i jedziemy zapoznawczo na małą wycieczkę po okolicy. Klasyka gatunku, czyli przełom Dunajca. Ludzi oczywiście sto milionów bo ta trasa to obowiązkowy punkt programu każdego "turysty" ze Szczawnicy, zaraz obok lodów, gofrów i straganów z pamiątkami.

Całe szczęście, że liczba turystów maleje wykładnoczo w funkcji odległości od najbliższej knajpy. Tak gdzieś od połowy trasy da się już normalnie jechać. Ścieżka faktycznie bardzo urokliwa, wije się nad samym brzegiem Dunajca, po bokach otoczona wysokimi skałami. Fajnie. Docieramy do Czerwonego Klasztora, czyli miejsca gdzie jest jakaś knajpa (Słowacja niestety w strefie euro więc na zimne piwko możemy tylko popatrzeć) oraz wielkie nic. Cykamy fotki na tle Trzech Koron - symbolu Pienin.

Żeby nie było zbyt lamersko decydujemy się na powrót niebieskim szlakiem - w końcu wycieczka powinna mieć charakter pętli ;-) A poważnie to było zbyt wcześnie, żeby wracać tą samą szutrówką do Szczawnicy tak bez walki. Podjazd pod sedlo Cerla w 95% do zrobienia w siodle, chociaż jest ostro. Szlak oznaczony dość oszczędnie, ale trzymamy się głównej drogi i nigdzie nie błądzimy. Dalej kawałek w miarę płaski, zaliczamy kolejną przełęcz - sedlo Targov (677 m) i zaczyna się zacny zjazd do Leśnicy. Trochę wysuszonej ziemi, trochę skałek, jakieś kamyczki - technicznie i przyjemnie. 

Pierwsze górki zdobyte, zjazd zaliczony, plan wykonany - można jechać coś zjeść :P Trafiamy do jakiejś niby wypasionej knajpy, co to w niej sławne persony się stołują. Żarcie powiedziałbym mocno średnie, na plus wyróżnia się tylko smażony pstrąg z pobliskiej rzeczki jak mniemam - naprawdę nieźle spasione bydle! Oprócz tego drogo, zdecydowanie zbyt drogo w stosunku do zawartości talerza.

Na deser jedziemy jeszcze do Krościenka. Szybki izo na trawce nad brzegiem i wracamy na kwadrat - od jutra zaczynają się góry :-)

Mapa

© by ArteQ 2019